Artykuł sponsorowany
Jak nadmorski klimat wpływa na wybór systemu wymiany powietrza w domu w Koszalinie

W domach położonych nad Bałtykiem wilgotność powietrza nierzadko przekracza 80 procent, a w listopadzie potrafi sięgać nawet 86 procent. Taki mikroklimat sprawia, że do wnętrza przenika ciężkie powietrze oraz słony aerozol morski. Tradycyjne uchylanie okien często nie przynosi ulgi, wpuszczając do środka kolejne porcje wilgoci i zanieczyszczeń. Skutkuje to szybką kondensacją pary wodnej na chłodniejszych ścianach. Odpowiednia wymiana powietrza staje się wtedy kwestią utrzymania zdrowych warunków w budynku.
Różnice techniczne a specyfika budynku
Wentylacja grawitacyjna opiera się na naturalnym ciągu, który zależy od różnicy temperatur między wnętrzem a otoczeniem. Działa stosunkowo sprawnie przy silnych mrozach, ale latem lub podczas bezwietrznych dni staje się bezużyteczna. Alternatywę stanowi układ mechaniczny nawiewno-wywiewny. Wykorzystuje on centralę z wentylatorami do wymuszania ciągłego obiegu, co daje pełną niezależność od warunków atmosferycznych. Jeszcze wyższym standardem jest system z rekuperacją, który odzyskuje do 90 procent ciepła z wywiewanego powietrza.
O zastosowaniu konkretnego rozwiązania przesądza szczelność przegród. W nowoczesnych domach z niskim współczynnikiem przenikania ciepła wymuszony obieg to konieczność. Tradycyjne kanały po prostu nie zadziałają w obiekcie pozbawionym naturalnej infiltracji. Ważny jest również metraż i układ architektoniczny. Według standardów budowlanych zakłada się przepływ na poziomie 20-30 metrów sześciennych na osobę w ciągu godziny. Dla domu o powierzchni 150 metrów kwadratowych wymaga to centrali o wydajności dochodzącej do 500 metrów sześciennych. W budynkach z nieużytkowym poddaszem znacznie łatwiej zaplanować trasy przewodów niż w parterówkach z płaskim dachem.
Skutki nadmorskiego klimatu i realizacja inwestycji
Lokalizacja blisko morza stawia przed instalacjami trudne wymagania. Silne wiatry charakterystyczne dla pasa nadmorskiego potrafią całkowicie zdestabilizować naturalny ciąg. Powoduje to powstawanie zjawiska cofki, które wtłacza wywiewane zapachy z powrotem do pomieszczeń. Z kolei zimą mroźne, wilgotne powietrze zwiększa ryzyko szronienia wewnątrz wymienników ciepła. Z tego powodu nowoczesne centrale wyposaża się w systemy by-pass oraz nagrzewnice wstępne, które chronią urządzenie przed zamarzaniem. Stała kontrola poziomu wilgotności pozwala ograniczyć rozwój pleśni na chłodniejszych ścianach.
Budżet na realizację zależy głównie od stopnia skomplikowania układu. W standardowym domu jednorodzinnym koszty pełnej instalacji z rekuperatorem wahają się zazwyczaj od 20 do 40 tysięcy złotych. Długość tras nawiewnych i wywiewnych bezpośrednio wpływa na ostateczną cenę. Kiedy w zamieszkanym już budynku projektowana jest nowa wentylacja w Koszalinie, odpowiednie poprowadzenie rur o średnicach od 75 do 125 milimetrów często wymusza frezowanie stropów. Realizacją tego typu zaawansowanych układów zajmuje się między innymi firma Klimasae z Białogardu, która dysponuje niezbędnymi uprawnieniami SEP do przeprowadzania prac. Zastosowanie czujników dwutlenku węgla pozwala zautomatyzować wymianę powietrza i dodatkowo obniżyć zużycie prądu.
Dobór systemu do rzeczywistych potrzeb
Decyzja o wyborze sposobu wymiany powietrza opiera się na bilansie między kosztami a stanem budynku. Proste układy mechaniczne bez odzysku ciepła sprawdzają się dobrze w starszym, mniej szczelnym budownictwie o mniejszej kubaturze. Koszty wdrożenia takiego rozwiązania są niższe, a jakość powietrza i tak ulega znaczącej poprawie. Natomiast w nowych, dobrze zaizolowanych domach blisko wybrzeża system z rekuperatorem skutecznie redukuje straty energii cieplnej. Ciągły ruch powietrza niweluje problem nadmiernej wilgotności, co staje się kluczowe przy większej liczbie domowników. Właściwe dopasowanie wydajności centrali gwarantuje odpowiedni obieg niezależnie od pory roku.



